Podobnie jak z zajęciami dodatkowymi, sport nie zawsze będzie lubiany przez wszystkie dzieci. Zachęcajmy naszą pociechę do wychodzenia z domu, do ruchu. Nie musimy zmuszać go do konkretnej dziedziny sportu, ale zakup roweru czy hulajnogi będzie nie tylko miłą niespodzianką (w końcu kto nie lubi otrzymywać prezentów), ale może też zachęcić dziecko do częstszego ruchu. Jeżeli dziecko ma ochotę na zajęcia karate, tenisa, pływania – postarajmy się, w miarę możliwości finansowych, mu na nie pozwolić. Nie zawsze musi od razu polubić pierwszą dyscyplinę, ale będzie miało porównanie, pozna nowych ludzi, znajdzie się w nowej, ciekawej sytuacji. W szkole także wspierana jest aktywność dziecka, organizowane są ciekawe zawody, podczas których dziecko ma możliwość sprawdzić siebie, ale także dobrze się bawić i zdobywać nagrody. Zawsze wspierajmy dziecko, okazujmy mu maksimum akceptacji, dzięki czemu będzie ono chętnie udzielało się sportowo i… mniej marudziło.

napisane przez: